Main menu

Tygryski

tygryski

Delfinki

delfin

Odkrywcy

odkrywcy

Sówki

sowki3

Jak pomóc dziecku w rozwijaniu mowy?

Mowa jest sprawnością, która wymaga doskonalenia. Jedyną drogą do jej nabywania jest kontakt ze środowiskiem, a więc przejmowanie prawidłowych wzorców mowy poprzez osłuchanie się z nią w najbliższym otoczeniu. To ile i w jaki sposób mówimy do dziecka ma znaczący wpływ na rozwój jego mowy. Oto wskazówki dla opiekunów dziecka (rodziców, nauczycieli, starszego rodzeństwa), które podpowiedzą, co moglibyśmy i co powinniśmy zrobić, aby mowa dziecka rozwijała się poprawnie i we właściwym tempie:Należy jak najwięcej mówić do dziecka – podczas zabiegów pielęgnacyjnych, spacerów, zabaw i codziennych czynności. Każda sytuacja jest dobra, by wychowywać dziecko w tzw. „kąpieli słownej”. Do dziecka należy mówić powoli i wyraźnie. Zdania nie powinny być zbyt długie.

Rozwój mowy dziecka przebiega według określonych faz rozwojowych głosek, np. głoska sz przechodzi kolejne etapy: brak głoski, zamiana na ś, potem s, na końcu sz (alik – sialik – salik – szalik). Głoska r przechodzi tą samą drogę z tym, że jest zamieniana na j czy l: kowa – kjowa – klowa – krowa lub obi – jobi – lobi – robi. Zamiast niepotrzebnie martwić się niepoprawną wymową dziecka, warto zapoznać się z kolejnymi etapami tego procesu.

Trzeba pamiętać, iż w procesie rozwoju mowy występują okresy nasilenia i względnego zastoju. Zastój przypada zwykle na czas nauki chodzenia, kiedy to dziecko fascynuje się nową umiejętnością i zwiększonymi możliwościami poznawania świata. Po opanowaniu sztuki chodzenia znów wraca do pilnej pracy nad mową. Jednocześnie opóźniony rozwój sfery ruchowej lub jej zaburzenia, spowolniają rozwój mowy. Jeśli więc dziecko zaczęło chodzić później niż jego rówieśnicy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że również zacznie później później. Z tego względu warto stymulować rozwój ruchowy np. przez rozwijanie sprawności manualnych oraz kształtowanie poczucia rytmu, ale wszystkim takim zabawom powinna towarzyszyć mowa (poprawne wzorce dla dziecka).

Należy dostarczać bodźców dźwiękowych: śpiewać, nucić piosenki, słuchać bajek dźwiękowych i muzyki. Rodzice powinni mieć świadomość, że niepotrzebnie i zbyt głośno włączony telewizor lub radio wprost „bombardują” niedojrzały układ nerwowy dziecka zbyt dużą ilością bodźców

Warto obserwować dziecko czy i jak reaguje na dźwięki z otoczenia. Ponieważ dobry słuch jest warunkiem rozwoju mowy, należy bacznie zwracać uwagę czy dziecko odwraca głowę w kierunku źródła dźwięku, reaguje na odgłos dzwonka lub telefonu. Najprostszy test polega na potrząsaniu grzechotką za plecami dziecka z prawej i lewej strony i obserwowaniu jego reakcji. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy zgłosić się do pediatry i poprosić o skierowanie na badanie słuchu.

Rozwojowi mowy sprzyja karmienie piersią, ponieważ ssanie dziecka jest najlepszym w tym okresie ćwiczeniem języka i warg. Podczas zaspakajania potrzeb pokarmowych niemowlę uaktywnia cały narząd artykulacyjny. Zaburzenia ssania, połykania i żucia zwykle poprzedzają zaburzenia mowy.

Pracę narządów artykulacyjnych już w okresie niemowlęcym możemy stymulować przez delikatny masaż. Jest on szczególnie wskazany u dzieci z obciążonym okresem okołoporodowym (gdy występują niedomogi w zakresie ruchomości warg i języka). Masaż taki polega na głaskaniu, delikatnym nacieraniu, wcieraniu czy rozcieraniu języka, dziąseł, policzków i warg a także na stymulowaniu narządów mownych kontrastowymi bodźcami smakowymi: słodki krem – kwaśny sok, słony serek – słodki kisiel, zimna kostka lodu – ciepły budyń, itp.

Podstawowe zadanie rodziców w okresie kształtowania się mowy dziecka polega na dostarczaniu prawidłowych wzorców wypowiedzi. Rodzice muszą mówić poprawnie! Nie mogą pozwolić sobie na powtarzanie wytworów językowych dziecka. To nie rodzice mają się uczyć mowy od dziecka, ale dziecko od rodziców. Gdy zbyt często mówimy do dziecka pieszczotliwie, używając wielu zdrobnień, dajemy złe wzorce mowne, a dziecko w przyszłości będzie musiało uczyć się języka od nowa. Aby zaoszczędzić dziecku rozczarowań i podwójnej pracy, mówmy do niego posługując się poprawną polszczyzną.

Nie wyręczajmy dzieci w mówieniu! W dzieciach drzemie naturalna skłonność do mówienia, uważajmy, aby jej nie tłumić. Czasem wystarczy obojętność, cierpka uwaga, brak zrozumienia i czasu na wysłuchanie tego co dziecko ma nam lub komuś do powiedzenia, aby zahamować ten proces. Wokół nas tyle się dzieje, stwarzajmy dziecku okazję do podzielenia się swoimi przeżyciami, wrażeniami. Niech opowie nam bajkę, którą obejrzało itp.

Jeżeli dziecko źle wymawia jakąś głoskę, nie każmy powtarzać wyrazów zawierających tę głoskę –  to tylko utrwala złą wymowę. Dziecko nie przygotowane pod względem artykulacyjnym, niedostatecznie różnicujące słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do artykulacji zbyt trudnych dla niego głosek, często zaczyna je zniekształcać, wymawiając niewłaściwie. Utrwalone złe nawyki mowne dziecka trudno jest później skorygować a także wydłuża to czas terapii logopedycznej. Powyższa uwaga szczególnie często dotyczy głoski „r” (rozwija się ona później od innych głosek), która przyjmuje niekiedy postać „r” tylnojęzykowego, trudnego do zlikwidowania. Nie należy też karać ani zawstydzać dziecka za wadliwą wymowę, ponieważ hamuje to chęć do mówienia,  w konsekwencji zaś spowalnia proces rozwoju mowy.

W okresie kształtowania się mowy nie należy dziecka leworęcznego zmuszać do pisania prawą ręką – zaburza to funkcjonowanie mechanizmu mowy, co w konsekwencji może prowadzić do zacinania się lub nawet jąkania.

Gdy dziecko zaczyna dopytywać się jaka to litera, zwróćmy uwagę na prawidłowe wybrzmiewanie głosek. Nie wymawiamy „ty” lecz krótko „t” (bo „ty” to są 2 głoski „t” – „y”). Jeśli dostarczamy dziecku złych wzorców, nie dziwmy się, że wyraz tata przegłoskuje jako: TY-A-TY-A, mama MY-A-MY-A. Pamiętajmy, że wszystkie spółgłoski wymawiamy krótko bez elementu wokalicznego w postaci „y…”. Wbrew pozorom nie jest to proste i wielu rodziców (niestety także nauczycieli) powinno nauczyć się prawidłowego głoskowania. Inaczej sprawimy, że dziecko będzie miało trudności z analizą i syntezą słuchową wyrazów, w przyszłości natomiast trudności w czytaniu i pisaniu.

Ćwiczenia usprawniające narządy mowy, zwłaszcza: język, wargi i podniebienie miękkie przygotowują do prawidłowego mówienia. Można je prowadzić w formie zabawy już z dwu- lub trzyletnim dzieckiem. Dzieci mają naturalną skłonność do wielokrotnego powtarzanie ulubionych zabaw, stąd jeśli potraktujemy ćwiczenie jako zabawę, będzie ono dla dziecka autentyczną przyjemnością. Rola dorosłego polega na pokazaniu poprawnie wykonanego ćwiczenia i zachęcaniu dziecka do pracy przez chwalenie za podejmowany wysiłek, choćby efekty nie były od razu widoczne. Lepiej ćwiczyć krótko, a częściej. Pamiętajmy jednak, że czas trwania i liczbę powtórzeń należy dostosować do indywidualnych potrzeb oraz możliwości dziecka. Na początku można wykonywać ćwiczenia z dzieckiem przed lustrem, a kiedy potrafi już wykonać z autokontrolą słuchową, wówczas wskazane jest wykorzystywać każdą nadarzająca się okazję: spacer do parku, jazdę samochodem, drogę do przedszkola i na zakupy, zabawy w kąpieli. Ćwiczenia logopedyczne zaczynamy od najprostszych, stopniowo zwiększając ich trudność. Na początku wykorzystajmy naturalne okazje, aby pogimnastykować aparat mowy.

Naturalna gimnastyka narządów mowy dziecka:

  • kiedy dziecko ziewa nie gań go, a poproś aby ziewnęło jeszcze kilka razy, zasłaniając usta;
  • gdy na talerzu został ulubiony sos lub rozpuszczony lód – pozwólmy dziecku wylizać go językiem. To ćwiczenie może jest mało eleganckie, ale za to bardzo skutecznie gimnastykuje środkową część języka;
  • jeśli dziecko dostało lizaka zaproponuj, żeby lizało go unosząc czubek języka ku górze;
  • po posiłku posmaruj dziecku wargi miodem/ kremem czekoladowym i poproś, aby zlizało je dokładnie;
  • przy porannym i wieczornym myciu zębów zaproponuj dziecku liczenie zębów czubkiem języka lub witanie się z nimi w ten sposób, aby czubek języka dotknął każdego zęba osobno;
  • korzystając z okazji wspólnego z dzieckiem rysowania, sprawdź czy potrafi ono narysować kółko (językiem dookoła warg) lub kreseczki (od jednego do drugiego kącika ust);
  • żucie pokarmów, dmuchanie na talerz z gorącą zupą lub dowolne lekkie przedmioty, chuchanie na zmarznięte dłonie, cmokanie, puszczanie baniek mydlanych czy też popychanie językiem papierowych statków na wodzie to też ćwiczenia aparatu artykulacyjnego.

Zabawy dźwiękonaśladowcze:

Zaproponuj dziecku naśladowanie ruchów i głosów zwierząt oraz przedmiotów za pomocą warg i języka, np.:

  • Konik jedzie na przejażdżkę. Naśladuj konika stukając czubkiem języka o podniebienie, wydając przy tym odgłos kląskania;
  • Wilk gonił Zająca i bardzo się zmęczył, wysunął język i dyszy. Wysuń język jak najdalej – pokaż dyszącego wilka;
  • Huśtawka unosi się do góry, a potem wraca na dół. Otwórz szeroko usta i poruszaj językiem tak, jakby się huśtał (w górę i w dół, od dolnego do górnego wałka dziąsłowego);
  • Udając ryjek świnki wysuń obie wargi do przodu, potem połóż na górnej wardze słomkę i spróbuj ją jak najdłużej utrzymać;
  • Naśladuj chomika – wypychaj policzki językiem raz z prawej raz z lewej strony (przy mocno zaciśniętych wargach);
  • Język jak żołnierz na defiladzie. Na raz – czubek języka wędruje na górną wargę, na dwa – czubek języka dotyka lewego kącika ust, na trzy – czubek języka na dolną wargę, na cztery – czubek języka przesuwamy do prawego kącika ust;
  • Język jak malarz (maluje sufit pędzlem). Pomaluj językiem swoje podniebienie, zaczynając od zębów w kierunku gardła;
  • Język jak zjeżdżalnia. Spróbuj zrobić zjeżdżalnię dla krasnoludków ze swojego języka. Oprzyj czubek języka za dolnymi zębami i unieś do góry jego środkową część (język nie może wysuwać się przed zęby);
  • Język jak młotek. Spróbuj zamienić język w młotek i uderzaj o dziąsła tuż za górnymi zębami, naśladując wbijanie gwoździa;
  • Drzwi do domu otwierają się i zamykają. Wargi to Twoje drzwi do domu. Pokaż jak wargi ściągnięte do przodu, otwierają się i zamykają.
  • Żyrafa wyciąga mocno szyję do góry. Otwórz szeroko usta i spróbuj pociągnąć język do góry, najdalej jak potrafisz.
  • Słoń ma długą trąbę i potrafi nią wszędzie dosięgnąć. Ciekawe czy potrafisz dosięgnąć językiem do ostatniego zęba na górze i na dole, z prawej i lewej strony.

Powyższe ćwiczenia należy traktować wybiórczo. Zastosowanie bowiem wszystkich jako schematu lub programu ćwiczeń może się okazać zbyt męczące i mało atrakcyjne dla dziecka. Nie przesadzajmy również z czasem trwania takich zabaw. Zaproponowane ćwiczenia mogą jedynie wspomóc i przyspieszyć naturalny proces rozwoju mowy, ale nie mogą zastąpić wizyty u logopedy koniecznej, gdy dziecko ma jakąkolwiek wadę wymowy. Pamiętajmy również o tym, że w języku polskim nie ma głosek wymagających wysuwania języka przed zęby, po brodę czy do wysokości nosa, ani też wypychających policzki, dlatego też zabaw wymagających takich ruchów języka nie należy stosować nazbyt dużo, a jedynie w celu wzmocnienia mięśni języka. W przypadku słabej pionizacji języka u dziecka, gdy nie rozwijają się takie głoski jak: sz, ż, cz, dż oraz lr warto wybierać te zabawy, które wymagają unoszenie języka ku podniebieniu i w stronę górnych zębów.

Film o przedszkolu

Seo wordpress plugin by www.seowizard.org.

Rekrutacja do Przedszkola Niepublicznego „Jacek i Agatka”

Rozpoczęliśmy zapisy do przedszkola na rok szkolny 2022/2023!
Zapraszamy rodziców dzieci w wieku 2,5-6 lat do udziału w procesie rekrutacji.
Zgłoszenia prosimy kierować pod adres: przedszkole.jacekiagatka@kaszczorek.edu.pl lub pod numer telefonu: 697 484 828,

Serdecznie zapraszamy!!!